poniedziałek, 23 listopada 2015

..delikatnym płomykiem


przyszedłem nad ranem

pochyliłem się nad Twoim licem

musnąłem powieki

delikatnym płomykiem

 


 
pocałunek zalotny okrasił powieki

spałaś smacznie, mocno

nie oparzyłem oczu

które skrywały powieki

 

i w pochyleniu nad Tobą

w rozmodleniu duszy

trwałem tak nad Tobą

dla samczych katuszy

 

och, Kobieto szczodra

co żeś wiersz pisała

Tyś Amadeusza do serca swego

- porwała!

 

a on tak skuszony

przy Tobie wytrwale

wiersz kolejny układa

wysyła w G+ z zapałem

 

gdybyś była moja

a ja Twój na wieki

wierszem jak ustami

okraszałbym Twe powieki

 

i do głębin serca

wysłał też kuriera

by Ciebie powiadomić

że miłość wskrzesza, nie uwiera..

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz