niedziela, 22 listopada 2015

ero..Do baletu z ust..


Ciepło Twego ciała

Poczułem tak blisko

Nie zdążyłem cofnąć się

Pocałunek, pochłonął wszystko!

 


 
Jak para wyśniona

Do baletu z ust

Przymierzył się Amadeusz

- już!

 

Koniuszki języków pląsają wesoło

Usta wszczepione w siebie

Toczą owalne koło

- tuż!

 

Jesienne słoneczko

zza ramienia patrzy

A tych Dwoje w siebie

Ot! ..soczyste „dwa aparaty”!

 
 
Przymknięte masz oczy

Delektujesz się pięknie

Pewnie porwę Cię kobieto

- na ręce!

 

Delikatnie wodzę

po szyi Twej paluszkiem

Nie chcę spłoszyć wróbelka

- co ćwierka!

 


 
Usta i policzki

Twarz i słodkie dłonie

Ach, całować będę

- moją „Damę Donię”

 

Tęskniłem za Tobą

Mknął mój rączy rumak

Konno kawaleria w liczbie trzech

zza krzaków się wynurza

 
 
I na tej polanie, gdzieś w samiutkim lesie

Utrwalałem z Tobą to, co echo niesie!

Kochaj mnie, kochaj, radość w serce wnieś

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz