środa, 16 grudnia 2015

..Ciepło Twoich dłoni

Białe strzały, mewy zadziorne

Wzlatujące nad głową

Gdy z dłoni rzucam okruchy

- chleba..



Bezszelestne spojrzenie

Omiata Twoją twarz

I zsuwa się niżej

Po szyi, aż po kształtne uda

Koronkowa sukienka

Prześwietlała te kształty

Jak roentgen

..podniecenie rosło

 
Magia spaceru 

Uzmysławiała kuszenie

By z wieczora, aż do rana

Zasypiać na wzgórku łona..

 



Białe strzały, mewy zadziorne

Wzlatujące nad głową

Krzykiem oznajmiały czas

- teraźniejszości

 
Ciepło Twoich dłoni

Rozpalało mnie, aż po czubek nosa

Mój świat oszalał -

Roztrwonił się w codziennościach

 



Pragnienie ostygło, gdy dotarło do mnie to

Że już jesteś po drugiej stronie..

Snu

i znów, jak codziennie brak mi ciepła Twego spojrzenia..

Amadeusz, autor
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz