wtorek, 23 lutego 2016

ero - tycznie w lesie...

blisko, bliżej, niedaleko
czuję już spotkanie
dwa zakręty już minąłem
do lasu wjechałem





mrożny oddech zimy z drzewa
zsypał biel na maskę
topi się śnieg od tej blachy
jak topione masło



idę rażniej w puszczy knieję
tam gdzie żłoby stoją
pewnie spotkam cię w pasiece
wystrojoną i moją!



myśli zrzędne, wymieszane
w dłoni bukiet kwiatów
skrzypią buty od gałęzi
choć stąpam po piachu





ach szaleństwo, ach popędem
ścigam się z wierszami
bo dziś ujrzę mą Adriadnę
w żywiole wzajem się pościgamy!



kołczan pełny i w milionach
strzał eros napełnił
ona pewnie ma we włosach
rój kokarek zwiewnych



i pomykam ścieżką wąską
chowam się przed Panią
bo przyjemność schadzki zrobię
gdy mnie ujrzy niespodziewanie



parę kroków, ach jak dużo
czuję jej wzrok ciepły
pewnie zaraz stopię siły
w "komnatach" królewny!



i porwała nas ku sobie
chwila czekań wielu
płoną góry, płoną lasy
topią się warstwy śniegów





pewnie chcecie więcej czytać
poznawać smak spotkania
Jej czułości są już dla mnie
a moje..!? ofiarowałem Jej z rana!



(po co Wam to wiedzieć Goooogliki na Plusikach..)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz