środa, 30 marca 2016

♥..dwudziesty czwarty

 
Bo Ty jesteś
moją Damą

Taką piękną!
Taką śmiałą!

Na spotkaniu
już tak było -
Ale wtedy nie śnieżyło


Za dni parę
znów Cię spotkam

Będzie w sercach
kwitła wiosna

I te róże i ta jedna,
spotka dozę - z serca ciepła!


 

dziś z rana u Ciebie
spadł biały puch
czułem przemożną chęć
ujrzeć Twe kolana, już..

więc do kwiaciarni wpadłem
kupiłem bukiet kolorowych róż
dwie godziny jechałem, by do Twoich stóp
złożyć pachnący ogród, z tych róż!

- to moje serce w nich zawarte
pachnące, świeże i uparte
Miła, moim marzeniem jesteś Ty
pewnie mnie porwiesz w realne dni.


 

♥..erotyczny seans w pokoiku na piętrze


W aksamitnej ciszy

W ciemnościach sypialni

Żernice rozszerzam z ciekawości

Nie z bojaźni..

 


Poddaję się myślom

Poddaję się słowu

Że chcesz abym z Tobą

Leżał  przy wezgłowiu

 

I dębowe łoże

I pledy, poduchy

Tłumić już zaczęły

Skrzypienie mej duszy..

 

Fala rozkoszy serca

Fala jak tsunami

Co porywa dłonie

Do ciała się gani

 

Boję się poruszać

W tym kieracie zmysłów

Abyś mi gwiazdeczko

Nie znikła z umysłu!

 

Trwasz dziś wokół mego -

Serca i sypialni

Wokół Nas się dzieją

Piękne z kalejdoskopów seanse!

♥..

 
 
 
 
♥ Jesteś tak wiecznie zajęty...
♥ Ciągle patrzysz... ♥ W przeciwną stronę...
♥ Wiesz... że jedno Twoje... ♥ Spojrzenie...
♥ Zwróci mi... co już stracone...



♥ Ja mam tyle pustych... ♥ Wieczorów...
♥ Wtorków... piątków.. ♥ I niedziel...
♥ Więc chciałam Ci... ♥ Kiedyś powiedzieć...
♥ Jak myślisz... że ja Cię... ♥ Nie kocham...
♥ To się mylisz...



♥ Ja Ci przecież to mogę...
♥ W każdej chwili... ♥ Wyszeptać... wyśpiewać...
♥ Powiedzieć... jak wolisz...
♥ Tak szybko... ♥ W dwóch słowach...
♥ Lub całkiem powoli...





/fragm. wiersza A. Woyciechowski. /

♥..wiersz, stworzony do tła obrazka



modna
młoda
i
zadbana

w
czarnym kolorze
i z samego rana
na profil wpadła

szurnęła szpilką
torebki channel
z niejednym butem
niosła w rękach..

taki oszołom
i zjawiskowa
szalona
czarna i odlotowa

z profilu wyszła
drogę wskazałem
nawet panience
drzwi otwierałem

i znowu u mnie
profil spowszechniał
kolor szarości
ruszył na przestrzał

fotki i zdjęcia
są jakie są
link oraz adres
zróżowiał w pąs

za stary jestem
aby
z młodą, czarną i odlotową
bawić się z rana i wieczorową porą..

- moją Migrenę
znam od wielu lat
nie potrzebny jest mi
"zbyt młody dziewczęcy kwiat"!

..w kwietniu chwycę za kwacz


nie jestem dobrym malarzem
daleko mi do Dali
a jeszcze dalej do Klimta
bazgrolę po płócien linkach

!

w wierszach też mi nie wychodzi
liryzmu brak dla młodych
dla starszych sam się gubię
powiem czegoś w sobie nie lubię..

!

lecz gdybym w te słowa wierzył
tak jak w imię pacierzy
pewnie do niczego bym nie doszedł
- więc tworzę, o mój boże!

!

w pracowni leżą płótna
na ścianach wiszą obrazy
wiele niedokończonych płócien
tylko kurz szary warzy!

!

nie narzekam wcale
daleko mi do krainy z bajek
w kwietniu chwycę za kwacz
i namaluję niejeden obraz...

!

ech, marzenia!

..erotycznie z ♥ Fly with me ♥

i choć obraz ten stworzony

już nabyłem bezpowrotnie

czuję Ciebie w mych ramionach

w tym zbliżeniu tak ukojnym...erotycznym!


AMO
 
 

..fantazja wieku dorastania

Nasze życie jest jak ta książka

Bezmiarem wielu niewiadomych

W dzieciństwie wyobrażamy to sobie

Jako bezmiar mórz i oceanów

_a w malarstwie obrazem fantazji





I to jest piękne móc tak to rozważać

Amadeusz
 
 

♥ Jesteś przy mnie

 


♥ Dziś... ♥ Patrzę w Twoje oczy... ♥ Kochanie...

♥ Stęsknione... ♥ I zakochane...
♥ Dlaczego wciąż z wszystkim... ♥ Zwlekałaś?...
♥ Ja wciąż na Ciebie czekałem...
♥ A Ty... nie powiedziałaś... ♥ Mi nic...
♥ Dziś... ♥ Kiedy siedzimy naprzeciw... ♥ Siebie...
♥ Nie potrzeba Nam nic... ♥ Bo Jesteś...
♥ Jesteś moją Jedyną...
♥ Jak piękne są Nasze dni...
♥ A było tak pusto bez Ciebie...
♥ Teraz jest Nam... ♥ Jak w Niebie...
♥ Dlaczego mi nic... ♥ Nie powiedziałaś?...
♥ Przecież wiesz... ♥ Przychodzę tylko do... ♥ Ciebie...
♥ Tak prosto, jak zawsze... ♥ Jak dziś...
♥ Coraz krótsze są dni...
♥ Jesień głaszcze Nam twarze...
♥ Wkrótce zima...
♥ Białe zrobią się pejzaże...
♥ Śnieg zasypie Nasze... ♥ Spotkanie... ♥ Nie!...
♥ Tak nie będzie... ♥ Proszę Cię... ♥ Uwierz mi!...
♥ Dziś... ♥ Twój dotyk delikatny... ♥ Tak czuły...
♥ Moje i Twoje dłonie... ♥ Złączone...
♥ Tak będzie na zawsze... ♥ Jak dziś...
♥ Jesteś przy mnie Kochanie... ♥ I tak pozostanie...
♥ Bo nieważne już nic!...
♥ Bo nie jesteś już tak uparta...
♥ I zaglądasz... ♥ Już w moją stronę...
♥ Będę czekać na Ciebie... ♥ I śnić...
♥ Wszystkie moje... ♥ Noce i dni...
♥ Na Ciebie... na Ciebie... 


 

poniedziałek, 28 marca 2016

♥..Powstałeś z miłości..

Ona:



Powstałeś z miłości tak wielkiej


Jak wielki jest cały ten świat


Który się wieńcem na serce


Ojca twojego kładł






Wyrosłeś z miłości płonącej


Jak słońca żywego żar

Tuliły cię piersi najdroższe
 

Matki twej święty żar



Powstałeś z burzy żywiołu
 

Z błędnej rozkoszy ciał
Sam Bóg z serc naszych krew wrzącą
W twe żyły synku mój wlał




Niebieskie są oczy twoje

Zmodrzone źródlane zdroje
 

Srebrne są twoje włosy
 

Traw zwiewne jesienne kłosy


♥..Kto jesteś...?

 
 


Kto jesteś...?
co wśród wrzosów jawisz się tak nagle

i przechylasz chmur przejrzyste żagle...


Kto jesteś...?

 
Gdziekolwiek...
zwrócę oczy widzę tylko Ciebie


 

Kto jesteś...?


Czy poznajesz
gwiezdne sny dziecięce?


 

Czy rozumiesz...
dlaczego płonące mam ręce?


 

Gdziekolwiek...
słuch skieruję Twój głos słyszę,
jeśli nawet jest ciszą.



Dlaczego...?
szept Twój w cieniu zjawiony wśród wrzosów,
rozróżniam przez tyle napastliwych głosów.


 

Kto jesteś...?


W powietrzu, na ulicach, na miedzach,
niebo i ziemia mają Twego ciała zapach.


 

Kto jesteś...?


Zapomniane słowo wyrasta
i na słońcu jaśnieje na nowo.


 

Słowo, którego wargi wyszeptać się boją
ma Twój zapach, Twe ciało
i postać ma Twoją.





(słowa Emil Zegadłowicz, muzyka Tadeusz Woźniak)

niedziela, 27 marca 2016

♥..wiersz, stworzony do tła obrazka



mój rycerzu, gdzieżeś bywał
lata lecą jak te ptaki
a ja czekam z wiarą w sercu
- że mnie uwolnisz dla niepoznaki



mój rycerzu i poeto
tyś jest dla mnie, ja dla ciebie
więc do dzieła bierz się bracie
- rozkuj skałę, mnie uwolnij..



w czarnej kniei, gdzie mrok straszy
stare dęby i konary
zmierzch poranny i wieczorny
- wszystko wkoło straszy, gasi!



rycerz, młody to chłopczyna
ni kilofu nie ma z sobą
nawet miecz jest delikatny
- jak Ją teraz mam uwolnić?



i zgnębiony tym zamiarem
opadnięty z siła jak szkapa
stoi pod murem zamczyska
- przyjdzie chyba mu zapłakać!?



wtem usłyszał piękne trele
to dwa ptaki trel podniosły
patrzy, a tu na polanie
tokowania strój przepiękny..



i nie wiedząc co ma czynić
uniósł oczy ku balkonom
szept przerodził się w śpiew rzewny
miłość kruszy z wolna skały



widząc, że ogromna siła
w słowach uczuć jest ukryta
wzmógł śpiew hożo i ukojnie
zmącił ciszę, skruszył kamień



i Kobieta jego serca
szybko zbiegła po ruinie
na koń zabrał Ją i ruszył
ostro zrywnym końskim kopytem



takich bajek nie ma wcale
dawno je już opisali
czy to w baśniach
czy w romansach



bo z Miłością nie wygrali!

..boże choć cię nie pojmuję

szukam ciebie, jestem wierny

czasem nazbyt marzycielski

czasem gubię twe świętości

nie potrafię poskromić złości





boże choć cię nie pojmuję

to dla ciebie wiersz buduję

słowa, kropki, wykrzykniki

są dla ciebie, jak nuty dla muzyki




niedoskonały jestem boże

i w miłości i w pokorze

w umartwieniu i modlitwie

- pomóż proszę, śmierć tak blisko...


♥..w meandrach czułości!



 
 
 
Przytuleni do Siebie
byliśmy w Podróży
takiej o której...
wcześniej żeśmy śnili!
 
 
Marzeniem było jechać
w ten czas karnawałowy
ach, ten język francuski
i ten taniec szalony.
 
 
 
 
 
było tyle szczęścia
i tyle Miłości...
tańczyliśmy do białego rana
w meandrach czułości!
 
 
lecz wszystko co piękne
niestety się kończy
ranek nadszedł zbyt prędko
a wcześniej Nasza przysięga Miłości.
 
 
samolot już czekał
gotów do powrotu
machając dłońmi szeptałaś..
au revoir
 
 
 
 
 
 
 

..zwyczajny dzień i spacer niecodzienny..

odeszła zima wraz z bielą śniegów
i mróz odtajał na szybach
w ogródku wiosna
zaczyna raczkować
pierwiosnek już się odkrywa..





 


radosne trele są na gałęziach

na cisach i innych chojnach
i nagie drzewa, konary puste
powoli, wzrasta weń wiosna




tam bazie kwitną, w puch się owija
- gałązka ledwie zielona
motyl cytrynek nad trawą leci
skrzydła złociste rozwiera




nawet z oddali na nieboskłonie
sznur praków cicho przemyka
i w rowie obok asfaltu drogi
płaz jakiś szybko pomyka




wiosna się budzi,

zieleń kiełkuje
słońce już mocniej grzeje


- byłem na trochę na mym spacerze
zmęczyłem serce

nacieszyłem oczy..!

♥..kochaj mnie

kochaj mnie zwyczajnie
tak radośnie jak umiesz
tak z czułością co sama
- pragniesz i rozumiesz







takie dni są przed Nami
że tęsknota się budzi
a My w siebie wpatrzeni
tak jak TY i ja to lubię




kochaj mnie w tajemnicy
kochaj w literze słowa
wierszem pieść moje skronie
- ja znajdę czas by Tobie
moją Miłość ofiarować! ♥




 
 

piątek, 25 marca 2016

Przemień mnie w gwiazdę ♥




On

Do odlotu nam droga
Jeszcze daleka
Odnajdziemy wpierw w sobie
Wolnego człowieka
Który przez kłębowisko
Zła i nienawiści
Wiarę dziejów pokrzepi
I nadzieję ziści



 Ona

Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
cała twoja łaknę tylko ciebie
Jesteś w powietrzu moim
I strawy mej chlebie
W gąszczu mroków wyrosło
Miłości mej ziarno
Ręce me tylko światło
Ku źrenicom garną



On

Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami



Ona

Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami



On

zmieniona jesteś
już i już świetlana



 Ona

Wiedzie mnie wsteczna droga
z południa do rana



On

Abyś mogła w idącej
już nowej jutrzence
Prześwietlić jutro serce
tak jak dzisiaj ręce
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami



 Ona

 Przemień mnie w gwiazdę
 


On

Dotknij


Ona

Serca wargami


On

Przemień mnie w gwiazdę


Ona

Dotknij wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami



 

Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami

Autor: Emil Zegadłowicz