niedziela, 20 marca 2016

...biały przycisk, jak pierścień Rybaka................... (Śladami Karola Wojtyły)

Zagubiona dusza

W kącie stała

Z własnymi myślami

Sama się borykała

 
Zdjęcie numer 9 w galerii - Spacerownik. Śladami Karola Wojtyły po Wadowicach
 
 
Od dłuższego czasu

Trwała w odrętwieniu

Takie prawie samo-strawienie

Samo-zniszczenie

 

Ale bóg jest dobry

Pomógł jej

Opamiętać zmartwienie

Swe

 

Posłał jej

- dziewczynkę małą

Jakże w swym posłannictwie

- delikatną, nieśmiałą!

 

Pan do spowiedzi?

- padło pytanie znienacka

A to Ona była

Ta szara, delikatna dzierlatka

 

Zaskoczony po uszy

Nieprzyrumieniony

Spojrzałem –

mile tym Jej pytaniem, zaskoczony

 

Jeżeli do spowiedzi chcesz

Iść i oczekujesz

Naciśnij ten biały przycisk

- on, kapłana przywołuje..
 

 zdjęcie
 

I wyciągnęła szczupłe dłonie

Zadźwięczał ostro dzwonek

I cisza wkoło na pół godziny się stała

Dusza ma ze szczęścia, oszalała!

 

Jak Jurand ze Spychowa

Długo klęczałem

Słowa Józefa Świętego

O pierścieniu Rybaka, przyzywałem

 
 
A czas dłużył się w tym oczekiwaniu

Na placu w środku kościoła

Tylko Dziewczę i ja

- zostało..!

 

I usłyszałem jak szurają stopy

Sandały karmelity, a On przecież bosy

Szedł powoli do konfesjonału

Przeżegnał Nas w tym boskim zwyczaju

 

I uwolniony od jarzma, co ciążyło bardzo

Uwolniłem moją przeszłość, a była twarda

Porzuciłem spotkania majowe

Uwolniłem wiersze te wspomnieniowe

 

I głoszę me słowa, że było warto

Zanurzyć się w mrok kościoła Karmel

Jak Jurand, jak Zbyszko ze Spychowa

- wyzbyć się, co to pycha i hardość!
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz