wtorek, 22 marca 2016

Daniel Guichard - Mon vieux



BARDZO PIĘKNA PIOSENKA - OJCIEC
ŻYCIOWA I REALNA
AMADEUSZ

W swoim starym podartym płaszczu
Wychodził zimą, latem
W chłodny poranek
Mój ojciec

W tygodniu była tylko jedna niedziela
W pozostałe dni - praca
Kiedy szedł zarabiać, jak można
Mój ojciec

Latem jechaliśmy zobaczyć morze
Nie było to nic strasznego
Rajem to też nie było
No ale cóż

W swoim starym podartym płaszczu
Przez lata wsiadał
W ten sam podmiejski autobus
Mój ojciec

Wieczorem wracając z roboty
Siadał nie powiedziawszy ani słowa
Był typem cichego człowieka
Mój ojciec

Niedziele były monotonne
Nigdy nie przyjmowaliśmy gości
To nie zasmucało
Jak sądzę, mojego ojca

W swoim starym podartym płaszczu
Kiedy wracał w dzień zapłaty
Słyszeliśmy go narzekającego
Mojego ojca

Znaliśmy tę jego śpiewkę
Wszystko w niej było: burżuje, szefowie,
Lewica, prawica, nawet dobry Bóg
Razem z moim ojcem

Nie mieliśmy u siebie telewizji
To na zewnątrz szukałem
Przez kilka godzin ucieczki
Wiem, to podłe

I powiedzieć, że spędziłem lata
Obok niego bez spoglądania nań
Zaledwie otworzyliśmy oczy
Obaj

Mogłem, to nie byłoby nic takiego,
Odprowadzić go kawałek
To mogło go uszczęśliwić
Mojego ojca

Jednak kiedy ma się tylko piętnaście lat
Nie ma się dostatecznie wielkiego serca
By pomieścić w nim wszystkie te rzeczy
Widzisz

Teraz, kiedy jest daleko stąd
Myśląc o tym wszystkim mówię sobię
Że chciałbym, aby był obok mnie
Tata
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz