niedziela, 6 marca 2016

♥.. klucz przekręcam w zamku..


korytarzem na piętrze
po schodach rzeżbionych
i poręczy z drutów
jak z włóknem plecionych
do drzwi wyciszonych
zbliżamy się z wolna
walizka w ręku jedna
i klucz co do dziurki
- spogląda!






po schodach rzeżbionych
i poręczy z drutów
jak z włókien plecionych
do drzwi wyciszonych
zbliżamy się z wolna
Ty rozpłomieniona
ja z przejęcia cichy
klucz przekręcam w zamku
trzask przerywa ciszę!






i te Twoje oczy
i serce co bije
uniesiona Chwilą
zaraz gniazdko uwijesz
i w bieli łożnicy
dwoje tych postaci
zaczyna z Sobą pląsać
ach jacyśmy są jednacy!
..po schodach rzeźbionych!
..do serca Ci wszedłem!
..nie wiem kiedy wyjdę?
- Miłość Ci przyrzekłem!