czwartek, 14 kwietnia 2016

♥.wiersz, stworzony do tła obrazka




jeszcze wiosna nie rozpłoniona
a Ty mnie pocałunkiem kusisz
więc, aby spełnić Twe marzenie
czas mi z Tobą na Naszą ścieżkę ruszyć!
 

 
i wieczorową porą, kiedy komar bzyka
ciągnąć Cię i ciągnąć w las głęboki
gdzie liść z gałęzi spadając
do uszu podpowiedż rzuca!
 

 
weż ją za rękę
pochyl się nad nią
ustami swymi
usta jej zgarnij
i kiedy ona
bliska omdlenia
Ty przyciągnij do siebie
jej marzenia
 

 
bo ona w tobie
widzi swój świat
wymarzony
wyimaginowany czar
bo ona w Tobie widzi wszystko
- no pochyl się nad nią
całuj ten smak!
 

 
a kiedy poczujesz jak płoną usta
wtedy rozpocznie się uczta
i ona podda się twojej woli
będziesz miał ją - jak wolisz!?



idziemy ścieżką, ja dziwię się
co ten liść szepcze do ucha mi!?
- chyba zwariował lub jakieś czary
- ale spróbuję, bo czyn wart ofiary



więc za dłoń chwytam moją kobietę
i w las wchodzimy, głębiej i szybciej
bo w mych myślach zamiar już tkwi
- całować Dziewczę ze wszystkich sił!



a Ona, czuję dziwnym wymiarem
chce chyba ze mną tak właśnie szaleć
zapatrzona, płonące usta
chyba rozpocznie się tu, rozpusta..!?



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz