piątek, 24 czerwca 2016

♥..33 stopnie Celsjusza




gorąco za oknem
na balkonie płytki parzą stopy
pies nie chce biegać
wciąż szuka cienia..




zjadłem śniadanie
blognąłem porannie
myśl za tobą słałem
niedokładnie




kolejny wiersz -
jak smutki rzewne
popołudniem zjadłem obiad
i ległem!




kilka telefonów
odparłem na wynos
słońce praży mocno
upalna złota fastryga




a potem
mimo skwaru
za obrazy się wziąłem
oprawiłem dwa i teraz postoję!




za oknem upał
słońce oparło się o futrynę
stoi jak to dziewczę
utęsknione, nieprawdziwe




trzydzieści trzy stopnie w cieniu
i wyżej idzie
rtęć się smaży
metal trujący się żarzy




i myślami o tobie
ocieram pot z czoła
nie wiem co robisz
nie moja w tym głowa




ale tęsknotę mam nadal
bo o tobie wieszczę
suche, upalne
powietrze.



Amadeusz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz