czwartek, 15 września 2016

♥..muzyczny list do przyjaciela




stała ze mną na ślubnym kobiercu
kwiatów kobierce, muzyka sączyła się
i oczy rozkochane, rozmiłowane
zabawa do białego rana, nad ranem trach!




życie jak bajka -
takie kazanie kaznodzieja dał
a jednak po kilku latach
z bajki piach, zasypał Nas w snach..




i choć stawiliśmy czoła niemocy
i choć każde pchało, już niewspólny los
życie zwala z nóg
już nie ma Nas, to słucham tej piosenki -




słowa prawdziwe
trafnie podana sercem
- mojej przyjaciółki
Dziękuję ♥



Amadeusz, autor


 
Wygrywając palcami mój ból
Wyśpiewywał swoimi słowami moje życie
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
Opowiadał całe moje życie swoimi słowami
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką

Słyszałam że śpiewał dobrą piosenkę
Słyszałam że miał styl
Więc przyszłam go zobaczyć i chwilę posłuchać
I był tam, ten młody chłopak, obcy moim oczom


Wygrywając palcami mój ból
Wyśpiewywał swoimi słowami moje życie
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
Opowiadał całe moje życie swoimi słowami
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką


Poczułam się cała zalana gorączką
Zawstydzona przez tłum
Poczułam jakby znalazł moje listy i przeczytał każdy z nich na glos
Modliłam się aby przestał
Ale on nie przestawał


Wygrywając palcami mój ból
Wyśpiewywał swoimi słowami moje życie
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
Mówił wszystko o moim życiu swoimi słowami
Delikatnie zabijał mnie swoją piosenką
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz