sobota, 3 grudnia 2016

♥...zima za oknem, usta złaknione - Je t'aime



...gdy czytamy AMOR w wierszu



zima za oknem
i my w tym lesie
ręka za ręką
jak łoza, gnie się




usta złaknione
mróz rozgrzewają
pocałunek wargi
wargom oddają




śnieg biały leży
niczym pierzyna
chodż mówię do niej
- teraz pora i godzina!




zlęknieni razem
bo zwierzę leśne
patrzy przez chaszcze
to może być niebezpieczne




jeszcze minutkę
a może dwie
na masce auta
uwiedziesz mnie




będę cię pieścił
a ty mnie wpuścisz
szansa znikoma -
echo odpowiada w puszczy!




zdyszany bardzo
od dzieł wspólnych
całuję słodycz twą ust

- ust najczulszych



zmęczeni słodko
po wygibasach
maska jest cała
ja rozebrany od pasa




i po spełnieniu
zadań ćwiczebnych
w pojazd wsiadamy
zamykając się szczelnie






choć rozpaleni
naładowani
zima za oknem
zaczynamy szczękać zębami




patrzysz mi w oczy
rozpalasz zmysły
odpalam auto
prysły pomysły




mkniemy do domu
w codzienność szarą
a w lesie miłość
płonie na całość




czasem przejeżdżam
obok tego lasu
i wspomnienia budzą się
do przeszłych czasów




nie ma Kobiety, tej co tam była
inna jej miejsce teraz ożywia
las jak stał rośnie, śnieg nadal pada
mnie już się nie chce, figli na masce wyprawiać!




Amadeusz, autor 02.12.2016/wspomnienie