sobota, 4 lutego 2017

💕 ...słowem AMO - serce Twe pieszczę


.....spotkałem Ciebie, by pisać wiersze właśnie Tobie Weno..

💕 💕 ...Godziny mają Twoje Imię!


💕
 
przychodzisz nocą do mnie
pod parapetem okna się kulisz
nie chcesz się uwidocznić
tajemnicą mnie Weno kusisz


💕

latami tych tajemnic
narosło sporo w ogrodzie
z tych niewypielonych
wiersze są, na mej stronie


💕

miłość mnie w sercu grzeje
i wspomnień z dni tysięcy
czar uniesienia koi
co takie jest dziś, niedzisiejsze


💕

w sercu mam alejkę
po której z Tobą chadzam
trzymam Twe zawstydzone
dwie niewinne dłonie


💕

i aby Cię nie znudzić
szelestem obuwia na ścieżce
wierszem do Ciebie mówię
słowem AMO - serce Twe pieszczę


💕

w sercu mam tajemnice
białe stosy papierów
to nie makulatura
lecz zapach literek wielu


💕

wiem, że czujesz się dziwnie
że uciekasz przede mną
ja nie kuszę Cię wcale
z Tobą wspaniała przyjemność


💕

więc wyjdż spod parapetu
bo za oknem jest zimno
jeszcze śnieg w ogrodzie leży
jeszcze kałuże są takie zimne


💕

dałbym Ci, siebie na własność
ale Ty wiesz, że nie zrobię tego
mam tyle codziennych obowiązków
zależny jestem od Ojca chorego


💕

życie leci do przodu
kierat godzin się kręci
ja w chwili kiedy mam wolne -
piszę Tobie zwrotkę - pierwszeństwa!


💕

nie można mieć wszystkiego
ja w moim życiu wiele dostałem!
miłości i serca Kobiet z mych blogów!
a moje serce, też te Panie kochało!


💕


teraz spotkałem Wenę
doznałem polotu zastrzyk
wiersz, obrodził za wierszem
Weno, więc jak to jest naprawdę?


💕

czuję energię serca, Weno!
czuję, że mnie czytasz Weno codziennie
chciałbym Ci Weno rąbek nieba dać
żeby było przyjemnie


💕

więc zjaw się czasem na stronie
uśmiech podaruj mi Swój
ten krzyżyk (+) daj na drogę
- Weno! ...ja jestem Twój!


💕

Amadeusz, autor 04.02.2017


Pisz...
  Bo ja lubię Ciebie czytać
i uśmiechać się do Ciebie przez ramię
 
Pisz...  
Bo słowa Twe są dźwięczne
Niczym anielskiej harfy granie
 

 
 
Dziewczynie, którą ktoś okłamał podle,
Zawiódł nocny gwar i blask ekranów,
Daruj lepszy świt niż ten co zna już
Nie mów jej, że masz piękniejsze od niej

Miasto, które zna jak brudną plamę,
Teraz niech jak sen przy tobie zgaśnie,
Szkoła, którą dał jej ten kochany,
Zniknie nagle tak, jak lęk poranny.

Daj, daj tej dziewczynie biały welon,
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote,
Zgaś, zgaś podły uśmiech ludzi złych!

A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce,
Idź, idź do jej matki na niedzielę,
Walcz, walcz niech Was nie pokona czas!

Szarość zwykłych dni Jej nie porazi,
Place, które śpią jak po chorobie,
Ciasny, stary dom bez gniazd bocianich,
Świata groźny szum co płynie z gazet.

Świecić będzie Jej urody nagłość,
W czarną, zimną noc i w dzień majowy,
Tylko ty masz być jak doktór mądry,
Co dzień taki sam i co dzień nowy.

Daj, daj tej dziewczynie biały welon
Kup ,kup dwie obrączki szczerozłote
Zgaś, zgaś podły uśmiech ludzi złych!

A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce
Idź, idź do jej matki na niedzielę
Walcz, walcz niech Was nie pokona czas!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz