piątek, 30 czerwca 2017

...wylogowałem się





zaloguj się na krawędzi życia
każda podróż to wyzwanie
niewiadoma bez pokrycia


@

zaloguj się w świecie marzeń
w cyfrach od zera do jeden
plusem pobaw się, mnóż przez 7


@

szept, który do uszu szepczesz
na Hangout'cie
już głośnym echem mknie po G+ flance


@

zaloguj się na private, może cię nie złowią
rybacy sztuki słowa, już się nad tym głowią
bo zawsze coś mimicznie tworzą za plecami


@

czasem szaleństwo mnie capi
artystą słowa jestem, wyloguję się na kilka dni
spokój wpłynie, a  Wy wypoczniecie! ode mnie...


@

Amadeusz, autor 30.06.2017

2 komentarze:

  1. AMO , MAM NADZIEJĘ ,ŻE NIE JESTEŚ W TEJ CHWILI NA STADIONIE NARODOWYM U TEGO SZRLATANA ?

    OdpowiedzUsuń
  2. To znowu ja . Przepraszam, za poprzedni komentarz , ale po kilku godzinnym ogladaniu tego przedstawienia na Stadionie w necie , emocje wzięły góre.Istne szaleństwo .Nie wierzyłam do tej pory , ze fałszywe proroctwo stanie się faktem. Sorry ,tez za tego księdza kaznodzieje ,którego Tobie ostatnio poleciłam . Do kaznodziei również jakos zaufania nie mam . W tych czasach prawie ze ostatecznych , trzeba ufać sobie i własnemu sercu .Wiem ,że Ty masz własne poglady na tematy religijne , na Boga.Nie podoba mi się ,że wtrącasz ten temat do swojego bloga (a moze on nie jest tylko Twój?) Nie podoba się Tobie kościół ani jego nauczanie a wstawiasz wizerunek Chrystusa. Matke Boska z kolei umieszczasz w miejscu na erotyki. Jezeli to jest blog o miłosci kobiety i męzczyzny to raczej wizerunek świetych nie powinien sie tutaj znajdowac.Może ktoś każe Ci to robić , może pracujesz tu dla G+ i robisz to dla pieniędzy , nie wiem , jedynie mogę się domyślac (spekulacja to moja domena :p)No i straciłam watek ... co to ja chciałam napisać ....
    ****************************************************
    Aha .... Co do Twojego zdrowia , właściwie choroby .Nie powinieneś o tym myslec . Jeżeli mi coś dolega , to nie przyjmuję do wiadomości ,że moze to być coś złego. Po prostu odpycham od siebie taką myśl a głęboka wiara dodatkowo mi w tym pomaga.Dlatego radzę też tobie, abyś myślał pozytywnie , ze choroba się nie rozwinie.Będziesz widział i koniec , nie mam innej opcji. Musisz być twardy i wierzyć w to . Przepraszam ,że piszę do Ciebie w komentarzu , ale nie mam innej możliwości.
    Mam nadzieję ,że dobrze wypoczywasz i nie bedziesz miał mi za złe , za to moje pisanie.
    Pozdrawiam i życzę zdrowia .
    Moze do kiedyś.
    Rose

    OdpowiedzUsuń