wtorek, 8 sierpnia 2017

💕 ... Czasami otwiera się taka "furtka prywatna" 💕


Zdjęcie:
 
 
PODZIĘKOWANIE

Z serca chcę podziękować Wszystkim moim Googlikom na Plusikach, za piękne komentarze, jakie otrzymuję od Was. 
Duża ilość czytelników odwiedzających mój profil, jest tego dowodem.
Choć nie widać tego w symbolicznym (+) plusie pozostawianym przy poście/wierszu, na G+ , to ilości te są widoczne od strony warsztatu każdego mojego bloga, niejako od zaplecza, do którego tylko ja mam dostęp.

Zaskoczenie jest o tyle miłe, że od czasu kiedy założyłem nowe Kolekcje w tytule -
Jutrzenka,
Meandry kochania i Słowne winogrona,
dziennie na jeden wiersz tych wejść jest od 34 do 110.

Jest to dużo, zważywszy, że jest duża rozbieżność w pisaniu wiersza, a we wklejaniu zdjęcia.
Najwyższe notowanie ma jeden z nie moich wierszy, który osiągnął 666 odsłon czytelniczych.

Wiersz w tytule:

1/ Słów tak nie wiele, ale bardzo głębokie niedługo dojdzie do 490 odsłon czytelniczych.
2/ Miłość dała mi Ciebie - 130 odsłon;
3/ Dla Ciebie kwiaty nasenne, od AMO - 137 odsłon;
4/ Zagnieździłaś się jak ptak w gnieździe wierszy - 106 odsłon;

Komentarze, które otrzymuję są piękne i będę chciał je uhonorować na moich blogach, bo dają mi subtelny doping, by pisać, by współzawodniczyć w pisaniu z moimi wenami lub z Weną, a trwa to nierozerwalnie od roku 1974.

Czas czyni cuda!

Są komentarze, których nie widać na moim profilu, których oprócz mnie nikt nie czyta.
Są tak samo ważne i piękne.
Czasami otwiera się taka "furtka prywatna i koperta wpada z zapisanymi prośbami, pochwałami lub wręcz miłostkami pod moim adresem".

Dużo Osób dopinguje mnie, abym opublikował moje wiersze.
Może kiedyś to uczynię, na ten czas nie mam zbyt dużo czasu dla siebie.
Czas jak rzeka..

Dziękuję, że jestem w jakimś stopniu Wam, kochani Czytelnicy i odwiedzający, potrzebny.
Część jest z moich wspomnień, z czasów pięknych miłości i takich tam zdarzeń.
Część jest realną obserwacją życia, a inna część typowo wyssana z palca, marzenie - które uspakaja stan samotności i melancholii.

Dzięki mojej Pierwszej Miłości z "paryżanką", a było to bardzo, bardzo dawno; moje wiersze są wciąż na fali mego serca. Ona mnie tych czułych słów nauczyła, niejako wpoiła w serce na lekcjach języka polskiego i francuskiego, w szkole. Co potem utrwalaliśmy po zajęciach w domu, lub na łonie natury, stąd ta tajemna wiedza zapisana we wspomnieniach ero..,  i innych tekstach utrwalanych na blogu Amor, gdzie też zaznaczacie państwo częste odwiedzanie.
Jak jedna z Pań napisała - o erosikach, subtelny przekaz podaję i lekkość czytania.

Kolejny raz chcę podkreślić, że ja tylko wiersze piszę.
Nie gloryfikuję, żadnej z pań, nie flirtuję.

Jestem nieobecny na Honguts'cie, prywatne furtki G+ staram się nie oliwić, nie otwierać i nie sympatyzować, komentarze na blogach są poblokowane, bo wpisy jakie otrzymuję czasem są _powalające na kolana, nachalne, namolne, zbyt rozfantazjonowane emocjonalnie przez Czytelniczki
.
Pragnę cichości i wzajemnej tolerancji.
Na wszystko patrzę i piszę z pryzmatu przyjażni i tego chcę się trzymać.
Nikomu NIC nie obiecuję, nie obiecałem.

Jestem typem mężczyzny nieszablonowego z zasadami, może przestarzałymi, ale takie mam.
Niczego nie zamierzam zmieniać.
I to by było na tyle, od Amadeusza o Amadeuszu.

Wpiszę jeszcze słowa Weny, z nowego blogu:
"meandry kochania - the twists and turns of love" jakie pozwoliłem sobie wpisać, jako motyw przewodni:

..WENO ♥ GDYBYŚ NIE ISTNIAŁA, KOMU BYM PISAŁ?

Ona odpisała dla mnie(cytuję):

"..A Twoje wiersze są piękne. Nie dziwię się, że społeczeństwo je sobie zaskarbiło.
One są radosne i przenoszą w fantastyczne miejsca.
Jesteś moim ulubionym poetą i nie tylko moim 😊
Widać to w liczbach.."

(http://amando-bloger-meanders-love.blogspot.com/)

Dziękuję, za serdeczność Waszych komentarzy, Googliki na Plusikach.
Amadeusz, autor 17.01.2017.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz