czwartek, 17 sierpnia 2017

... Przyszła, gdy spałem






Wreszcie przyszła
Długo czekałem
Co noc wszystkie
Guziki rozpinałem

👣

Nagi leżałem
Pled był lekki
Czekałem na nią
Seanse nocy mnie urzekły

👣👣

Dziś niespodzianka
Po dniach kilku
Przyszła, gdy spałem
Mocno, po nocnym wyszynku

👣👣👣

Tak odważna
Szybka
Zdradziecka
Dopadła mnie i mego "mieszka"

👣👣👣👣

Wreszcie spełnienie
Ulga i radość
Zmoczyła
Moją rozzutą nagość

👣👣👣👣👣

Ulewa
Z majestatycznej chmury
Ochłodziła spragnionych dżdżu
Ludzkich maniaków pisanej bzdury

☁☔☁⚡☔⚡☁☔☁

Amadeusz, autor 12.08.2017


 
PIĘKNO KOMENTARZA
 
 

kmalenka8 kmalenka8

Zdjęcie profilowe

 hahahaha.. świetny wiersz! 😀 Też tak miałam choć wcale nie spałam..bo ona i on ciągle wracali.. i niestety spać nie dali 😀😀😀 Pozdrawiam Amadeuszu o pochmurnym poranku , życzę pięknej soboty.. i nic do roboty 😀😀😀 MG



Amadeusz

Zdjęcie profilowe

+kmalenka8 kmalenka8

I oto chodzi MG 🌊☀🍀☁☔🏁
W końcu to tylko pisanie.

Ale jest ulewa u mnie,
wiochę mi zaleje,
a do sklepu daleko,
chyba oszaleję
idąc w strugach dżdżu
za chlebem 🍞....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz