piątek, 1 września 2017

💕 ... miłość przywołuję i to, że Cię kochałem





marzę o Tobie
o pocałunkach marzę
o spojrzeniach i dotykach

💕

chcę marzeniem wzbudzić
szept słyszalny, cichy
jak wartość strumyka

💕

marzę o Tobie
o Naszych ideach
pomysłach, pasjach, hobby

💕

marzę o dotyku
przy którym niejedna świeczka
płonęła, nie gasła

💕

marzę o ustach płonących
o dreszczach na szyi
gdy pieszczota wnikała niżej

💕

marzę o radościach
gdy wracałem do domu
późna kolacja czekała, a potem..

💕

kochałaś mnie nagiego
pachnącego olejkiem w łożu
z piątku do soboty

💕

miłość przywołuję
i to, że Cię kochałem


w miłości złotej
w kwiatach otaczałem


wierszem naznaczałem
marzyłem, gdy byłaś -


i gdy, Cię ziemia do nieba
nagle zabrała

💕

marzę o Tobie

                          💕

                           marzę o dotyku

💕

marzę o ustach płonących

                                               💕

                                               marzę o radościach

💕

marzeniem miłość przywołuję
- gdy w popołudnie na noc, słońce gaśnie

💕

marzę o Nas... zabierz mnie do siebie
zabierz, niech strumyk wyschnie
gdy słońce życia mego zgaśnie...

💕


Amadeusz, autor 01.09.2017

KOLEKCJA: SWALLOW & AMO
 



PIĘKNO KOMENTARZA

Zdjęcie profilowe
Miłość prawdziwa trwa nawet wtedy, gdy rani nieobecnością.
Wiara pozwala na jej ziemskie bytowanie.
Sama w sobie jest, gdy jej nie ma.
Piękny wiersz.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz